Warmer Warmer Warmer Warmer ← Wróć do gry
Zabawy z wnukami, kiedy dzielą was setki kilometrów

Babcia i dziadek

Zabawy z wnukami, kiedy dzielą was setki kilometrów

Wnuki rosną szybciej, niż się je widuje. Jedne mieszkają w Warszawie, inne w Dublinie albo w Monachium, a wspólny czas to kilka świąt w roku i rozmowy przez telefon. Oto osiem zabaw, które sprawdzają się i przy stole, i na odległość, bez planszy i bez kupowania czegokolwiek.

4 min czytania

Zagraj w słowo dnia

Więcej niż „co słychać w szkole?”

Rozmowa z wnukiem przez telefon ma swoją pułapkę. Pytasz, co w szkole, słyszysz „dobrze”, pytasz, co było na obiad, słyszysz „nie pamiętam”, i po trzech minutach oboje szukacie tematu. Zabawa zmienia tę rozmowę zupełnie. Dziecko, które nie lubi odpowiadać na pytania, chętnie zgaduje, wymyśla i wygrywa z babcią albo z dziadkiem.

Wszystkie pomysły poniżej działają w dwóch wersjach: przy jednym stole, kiedy wnuki przyjeżdżają, i na odległość, przez telefon albo wideorozmowę.

1. Ciepło-zimno na głos

Przy stole wiadomo jak: chowasz cukierek, wnuk szuka, a ty mówisz „zimno… cieplej… gorąco… parzy!”. Przez telefon chowasz nie cukierek, tylko słowo. Myślisz na przykład o czymś ze swojej kuchni, a wnuk rzuca propozycje i słyszy w odpowiedzi temperaturę. Potem zamiana ról. Dzieci od mniej więcej ośmiu lat łapią to w lot i potrafią grać w ten sposób długo. Dokładne zasady tej wersji znajdziesz w tekście gra w ciepło-zimno ze słowami.

2. Bajka na zmianę

Ty mówisz pierwsze zdanie: „Dawno temu w Pcimiu mieszkał kot, który bał się myszy”. Wnuk mówi drugie, ty trzecie i tak dalej. Przez telefon można opowiadać jeden odcinek co wieczór, a na końcu każdej rozmowy ustalić, gdzie bohater zostaje do jutra. Taka bajka potrafi ciągnąć się tygodniami.

3. To samo słowo dnia

Tu przydaje się telefon w zupełnie inny sposób. W grze Warmer Warmer codziennie jest jedno tajne słowo, to samo dla wszystkich. Wpisuje się dowolne słowo, a gra mówi, jak blisko jest ono znaczeniem tajnego, od „Lodowato” do „Parzy”. Nie gracie razem: każde z was szuka słowa u siebie, babcia w Kielcach, wnuczka w Dublinie. Wieczorem dzwonicie i porównujecie, komu wystarczyło mniej prób. Oczywiście bez zdradzania słowa, jeśli ktoś jeszcze szuka.

Wyobraź sobie, że tajnym słowem jest szarlotka. Droga babci mogłaby wyglądać tak (stopnie są tylko przykładem):

  1. pralka3 °Clodowato: nie ten pokój
  2. niedziela34 °Cchłodno: dzień się zgadza
  3. babcia46 °Cletnio: ktoś, kto ją piecze
  4. kruszonka81 °Cgorąco: to, co chrupie na wierzchu
  5. jabłecznik95 °Cparzy: w niektórych domach tak się na nią mówi
  6. szarlotkaTrafione!

A wnuczka mogła zacząć od „podróży” i dojść do celu przez „kawiarnię”. Właśnie o tym potem się rozmawia: kto którą drogą szedł.

Spróbuj od razu: jakie słowo wpiszesz jako pierwsze?

Słowo trafi prosto do dzisiejszej gry.

Gra jest za darmo, działa w przeglądarce, bez aplikacji i bez rejestracji, więc wnuk nie musi niczego instalować babci, a babcia wnukowi.

4. Przepis przez wideorozmowę

Pieczecie to samo ciasto w dwóch kuchniach. Ty mówisz, ile mąki, wnuk odmierza u siebie, a potem oboje pokazujecie do kamery, co wyszło. Przy okazji wnuk dostaje przepis, którego nie ma w żadnej książce kucharskiej, i historię o tym, od kogo ty go masz.

5. Pocztówka z zagadką

Stara dobra poczta ma dla dzieci w sobie coś magicznego. Wyślij pocztówkę z zagadką albo rebusem, a odpowiedź niech przyjdzie w kolejnym liście albo przez telefon. Dziecko, które dostaje list z własnym imieniem na kopercie, zapamięta to na długo.

6. Słownik babci i słownik wnuka

Ty uczysz wnuka słów, których dziś już prawie się nie słyszy: ancymonek, fajtłapa, kredens, trzepak. On uczy ciebie swoich, tych, których nie rozumiesz w jego rozmowach z kolegami. Każde zapisuje swój słowniczek i na następnym spotkaniu robicie sprawdzian. Kto wygrywa, wybiera deser.

7. Kim jestem przez telefon

Wnuk myśli o postaci z bajki albo o zwierzęciu, a ty zadajesz pytania, na które wnuk odpowiada tylko „tak” albo „nie”. Potem odwrotnie. Działa świetnie w czasie rozmowy wideo, ale zwykły telefon wystarczy. Więcej takich gier opisuje słowniczek gier w zgadywanie słów.

8. Gra na przyjazd

Kiedy wnuki wreszcie przyjeżdżają, przygotuj jedną zabawę, która będzie „wasza”. Może to być gra w państwa-miasta przy kuchennym stole, skojarzenia na spacerze albo ciepło-zimno z ukrytym prezentem. Ważne, żeby powtarzała się przy każdej wizycie. Dzieci uwielbiają rytuały, a za kilka lat to one będą pytać: „babciu, zagramy w nasze?”.

Najważniejsze nie jest to, w co gracie

Żadna z tych zabaw nie zastąpi przytulenia na powitanie. Ale każda sprawia, że rozmowa przez telefon przestaje być obowiązkiem, a zaczyna być spotkaniem. Kiedy wnuk dzwoni sam, bo chce wiedzieć, czy babcia już znalazła dzisiejsze słowo, odległość przestaje mieć aż takie znaczenie.

Jeśli wnuki przyjeżdżają na święta, przyda się tekst gry przy stole, a na długą drogę do nich zabawy w samochodzie.

Czytaj dalej